Wiersze...

Wiersze...
Lech Kamiński

piątek, 21 czerwca 2013

Upał2

( z internetu )
Upał 2

Upał drzazgą zaszedł za skórę
zieleń dyszy ostatnim oddechem
ziemia spieczona woła - pragnie deszczu
jak zbawienia prosi - krzyczy do nieba ratunku

Plaże przepełnione kuszą wody chłodem
ludzie stłoczeni wspólnym zapachem omdlenia


słonce nie przejmuje się nic a nic nami
dalej pali wszystko swymi promieniami

Gorąco z burzami chodzą w jednej parze
burze czyszczą wichrami nasze miasta
zaprasza z alei drzewa do tańca św. Wita
w obłąkanym zrywie aż łamią gałęzie

Upał niepodzielnie wziął ziemię w posiadanie
termometr z skali ledwo nie wyskoczy
wszyscy w mieście szukają ochłody nad wodami
jak wytrzymać do jutra gdzie szukać chłodu

Lech Kamiński


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

MIŁO MI. DZIĘKI ZA WPIS.