Wiersze...

Wiersze...
Lech Kamiński

środa, 23 maja 2018

Dom zapamiętany

Dom zapamiętany

Czym zapamiętałeś dom rodzinny
nie jest to przecież zapach chleba
kupowanego codziennie jak różaniec
w sklepie na sąsiedniej ulicy

To nic że całe lato biegałeś boso
w jedynym uniwersalnym dresie
nie wyróżniałeś się niczym na ulicy osiedla
nieważne było wtedy ubranie

Więc co zapamiętałeś z domu rodzinnego
to co zapadło głęboko w twoje jestestwo
czy to że miałeś hulajnogę rower łyżwy i narty 
czym wzbudzałeś podziw chłopaków

W pamięci został obraz ojca pijaka
oraz prawie codzienne w domu awantury
obraz matki schorowanej załamanej życiem
i jej przeraźliwa chęć wyrwania się z katorgi

Zapamiętałeś drobne ciało prześcieradłem okryte
 z ojcem całkiem trzeźwym i podrostkiem chłopaka
znoszone na noszach szpitala krętymi schodami
do kostnicy i było to ostatnie jej pożegnanie

I słowa wypowiedziane wraz z ostatnim oddechem
co teraz z wami będzie kochani

Lech Kamiński

wtorek, 22 maja 2018

Zapach chleba

Znalezione obrazy dla zapytania zapach chleba
AdamPiekarz: smak i zapach chleba
Zapach chleba

W moim domu nie było zapachu chleba
chleb kupowało się zwyczajnie w sklepie
był gliniasty – bez  zapachu
produkt masowy z piekarni gigant
na drugi dzień w koszu lądował

W sklepach były inne wypieki
były bułki warte swej nazwy
chrupiące znacznie lepsze od chleba
one były dla nas domeną luksusu

Nowe czasy oceniam po chlebie
teraz można dostać chleb pachnący
ten który ma swą świeżość przez dni kilka 
wolę ten chlebek od chemicznie pędzonych bułek
z wielkich zarozumiałych supermarketów
smacznego życzę 

Lech Kamiński

poniedziałek, 21 maja 2018

Jest możliwe

Art. Krzysztof  Żyngiel 
Jest możliwe

Ptakiem - nad chmurami fruwać
Z Madonną na kawę się umówić
Na Karaibach pod żaglami wiatrem oddychać
Wędrować po szczytach Himalajów
Zdobywać źródła Amazonki
A nawet popływać w kosmosie żabką

Gdy zasnę

Lech Kamiński

niedziela, 20 maja 2018

Leśne opowieści

Leśne opowieści 
bajeczka

Każde drzewo ma swojego duszka
szumi mu delikatnie do uszka
a on mu na gałęzi siada
i o wszystkim opowiada

Że tam rośnie bielutka brzózka
jak panna młoda ubrana
za mąż wyjść dziś gotowa
a dąb swymi żołędziami 
wygłodniałe dzików stado raczy
ku swej ogromnej rozpaczy

Drzewo szumi opowieści 
o tym że kica zając na polanie 
w wysokiej trawie schowany
i prosi małego syneczka 
nie wychylaj się z trawy kochany
gdyż nie śpi okrutne rude licho
i tylko czeka by małego zajączka
schrupać jeszcze dzisiaj całego

Lech Kamiński

sobota, 19 maja 2018

Róża w wazonie

Róża w wazonie

w niebieskim wazonie 
 wstawiła pani różę
 stoi wyprostowana dumna
upojona zapachem
herbaciana róża

drażni oczy kształtem i kolorem
ona najważniejsza 
liczy się tylko ona
 królowa uczuć i serc

ją darował mąż żonie
tak bez okazji 
z serca 

Lech Kamiński

piątek, 18 maja 2018

Na zew...

( Autor Simone D. )
Na zew...

Stawiam się na wezwanie lato
zew miłości moim znakiem
jest hasłem dnia 
odzewem gorące lato

Księżyc  użyczy poświaty
lecz po co kochankom ona 
wystarczy dotyk gorący
który bliskością parzy 

Na zew krwi i miłości

Lech Kamiński 

czwartek, 17 maja 2018

Czy to Ona...

https://www.pinterest.co.uk/pin/459085755739410117/)
Czy to Ona...

Czy zjawa
- osoba wydumana

Może anioł zstąpił z obłoków 
spojrzał
zakwitły czerwienią róże
toczą wokół uwodzicielski zapach

Czy ma ciało
- jak gdyby frunęła 
leciutko powabnie - niby w tańcu

Jest tutaj - znów jej nie ma 
jest wszędzie
w pokoju 
 głęboko we mnie 

Lech Kamiński

środa, 16 maja 2018

Świt po sześćdziesiątce

Świt po sześćdziesiątce

Świt słońcem za oknem budzi 
nogi ciężkie trudno unieść ręce
poranne śniadanie i namiastka kawy
takie niedzielne zwyczajne wstawanie

Komputer włączony zgrzytem dysku krzyczy
ekran pełen wiedzy z niechlujności wyrzutem
w ekran puka wirtualny przyjaciel
świat za oknem żelaznymi chmurami przeraza

Zwykły dzień jak po sześćdziesiątce
dzieci daleko żyją własnym życiem
sam na sam z żoną ciągle tą samą i młodą
za oknem lunęła chmura rzęsistym deszczem

Otwieram notatnik i chcę pisać wiersze
nic mądrego się nie rodzi w ociężałej głowie
przyjaciele zajęci swymi problemami
skończyła się na dworze ulewa deszczu

Idę do kuchni włączam ekspres z kawą
ulubiony kubeczek i łyżeczka cukru
z barku dobieram czekolady kostkę
świat się rozjaśnił - w głowie świeże myśli

Lech Kamiński 

wtorek, 15 maja 2018

Wiosna

Wiosna

senna zaspana
w bladych kolorach 
 wczesna wiosna
odsypia - lecz się zbudzi 
 kwieciem obsypie
śpiewem ptaków otuli
wymaluje zielenią

od niej zależy dostatek
wielkość plonów jesienią
 jej ulotna postać
nie lubi się z latem

Lech Kamiński

poniedziałek, 14 maja 2018

Miłość kobiety

Miłość kobiety

Ulotna niestety
kończy się szybko u kobiety
zawsze trzeba od nowa 
i musi być inaczej 

Ciągnie tak się latami 
już nie wystarczy kwiatek 
czy do łóżka śniadanie
wszystko to nic nie znaczy 

Lecz gdy spotka innego 
już jej nic nie jest potrzeba 
podnieca ją wszystko znowu 
bo z nim jest oczywiście inaczej 

Więc nie dziwcie się nasze panie 
że mamy coś tam na boku 
gdyż tam jesteśmy kochani 
i tak po prostu - za nic 

Lech Kamiński
( Zabrania się strzelać do poety)