Wiersze...

Wiersze...
Lech Kamiński

wtorek, 17 października 2017

Poezja w miłości

Poezja w miłości

Wiersze powinno się pisać o miłości
ma przecież to w sobie
ze darujesz całego siebie
ukochanej osobie

Będziesz o niej myślał nocami 
gdy do okien zaglądają gwiazdy
a księżyc - już bardzo bardzo stary
gwiazdy uwodzi poświaty urokiem

Śniadanie ma wtedy smak okropny
najlepiej karmić się jej widokiem 
gdy przypadkiem na ciebie spojrzy
wzrokiem zimnym niby sztylety
zwali się na ciebie całe niebo
zrobisz się mały - pokurczony jakiś
spuścisz wzrok i pójdziesz ...
tam przed siebie by zapaść się 
jak najgłębiej pod ziemię

Lecz gdy znów uśmiech się zabarwi na jej licu
dzień stanie się piękny kolorowy
zobaczysz ptaki które śpiewają dźwięcznie
cała przyroda zakrzyczy miłością

Lech Kamiński

poniedziałek, 16 października 2017

Rudbekia

Rudbekia

W soczystej zieleni rozbłysło słońce
głowę przechyla płatkami mruga
usiłuje rozkochać to duże

Duże spogląda życzliwie na małego umizgi
przyjmij trzmiela muzyka
przecież on jest od tego

Żywot kwiatka wiadomo krótki
zaraz zwiędnie opadną płatki 
trzmiel buczy do niego za krzaka
kto kocha się w ułudzie
 w cnocie umrze i nie będzie dłużej


Lech Kamiński

niedziela, 15 października 2017

Będzie jutro...

Będzie jutro...

Jutro będzie lepszy dzień
zakwitną kolorem kwiaty
do słońca uśmiechną się radośnie
poranną rosę będą spijać
 
Pójdziemy razem na łąkę 
tam niedaleko koło lasku
wysłaną dywanem kaczeńców
poprzetykane kwiatem mlecza
złotem zabranym od słońca
 
Jutro będzie lepszy dzień
zapachem zakwitnie maciejka
słonecznik pochyli się na wietrze
a słońce zaświeci najpiękniej
 
Pójdziemy tam razem kochanie
i naprzeciwko do kawiarenki
wypijemy z ekspresu kawę
porozmawiamy o niczym
tak jest najpiękniej

Lech Kamiński

sobota, 14 października 2017

Nastała plucha

Nastała plucha

Diabeł nakrył czapą świat cały
wicher z nudów oszalał
szarpie wielkie drzewo za oknem
a ono gałęziami uparcie się broni

Ziemia spragniona kropli deszczu
pochłania zachłannie każdą
orzeźwienie po słonecznej pogodzie
nasycić na zapas pragnienie

Chłód z mrokiem i wichrem się zbratał
przegnał daleko upały lata
jesień nastaje dużymi krokami
kolorową barw paletę daruje jesieni
szykuje nam zapasy słoty

Lech Kamiński

piątek, 13 października 2017

Piękna kobieto

Piękna kobieto

Kim jesteś piękna kobieto
maska skrywa twoją twarz
tajemnica na zawsze zakryta
co naprawdę myślisz - zdradź

Twoje serce kocha innego 
w piersi ciąży lodowy głaz
uśmiech podaruj - szczerozłoty
zapamiętam jego nadzwyczajny blask

Jesteś świętością kobieto
ofiaruję bukiet czerwonych róż 
tylko proszę spójrz miło
jeden uśmiech 
na dobry początek dnia

Lech Kamiński 

czwartek, 12 października 2017

Śmierć bohatera


Dzisiaj 12.10.  jest byłe święto Ludowego Wojska Polskiego – postanowiłem przypomnieć ten wiersz
Śmierć bohatera

Zmarł jak wielu innych przedtem
którzy przyszli z nim od wschodu
w „przyjaźni bratniej” z wrogiem narodu

Wybrali kruche życie z karabinem
byle dalej od Syberii i Moskwy
a bliżej polskiej stolicy Warszawy
i nadzieję że w kraju nie będzie obcych
bo przecież - karabin dostali

Przyszli do Polski od wschodu
jak zawsze przez Moskwę oszukani 
patrzyli z Berlingiem bezczynnie przez Wisłę
na śmierć - ukochanej Warszawy 
jej w mękach konanie...

W ruinach brunatnej stolicy - Berlina
zawiesili swoją dumę i chwałę  
w najpiękniejszych kolorach biało – czerwonych
w nią swą krew pot i niedolę przelali

To nic że wisiała tylko chwilę
bo kuło to w oczy Moskali
lecz była i wisiała
przecież wszyscy widzieli

Osiedli nad wielką rzeką
inną niż Wisła i obcą
zwyczajnie jak kiedyś ziemię orali
jak tamtą swoją ukochaną nad Wisłą

Żyli w kraju nad Odrą 
nowej ojczyźnie od Moskwy podarowanej 
nagroda za krew pot i śmierć w okopach  
pod władzą - ciągle Moskali

To brat który nie zna się na żartach
chętny do kieliszka i śmierci
odmówić to jak inni przed nimi
miasto Moskwa - kula w łeb i nekrolog
„Zmarł jak bohater – na serce”

Lech Kamiński 

środa, 11 października 2017

Polska Wallenrodem narodów

Znalezione obrazy dla zapytania wallenrod
Polska Wallenrodem narodów

Nad Polską w kolorach biało – czerwonych
płyną słowa - nie warte niczego
panowie w miękkich fotelach
bez słów własnych jak automaty
posługują się słowem jego...
słowa słowa słowa słowa...

Ten który przejął władzę w Państwie nad Wisłą
jak katarynkę nakręca sługusów
nosy czerwone wielkie jak u bocianów
Polskość wypaczona w słowie 
kiełbasą zapchane publice gęby
o władzy krzyczą – mało nam - mało
aż kiedyś się nią udławią
słowa słowa słowa słowa...

Z klęczek wstawania polityka
grozi poważną kontuzją głowy
obraziła już wszystkich ludzi honoru
na nogi wstaniemy oczywiście
lecz wokół - nie będzie nikogo
słowa słowa słowa słowa...

Śni się niektórym nocami
wielka Polska jak przed wiekami
Polska  Wallenrodem narodów
Obudź się Polsko...
słowa słowa słowa słowa...

Lech Kamiński
( 9-04-2016 )
„ A kiedy siedzieli Słowacki, Mickiewicz i Norwid w knajpie, w te słowy odezwał się Mickiewicz:
- Wallenrodem narodów!
Na to Słowacki:
- Bzdurę, rzekłeś waćpanie, Polska to Mesjasz narodów!
A na to Norwid:
- To ja też się naćpam, skoro mości Panowie, już głęboko w opiumowe nastroje weszli.„

wtorek, 10 października 2017

Słowa

Słowa

czy miłość w nich prawdziwa...

mgła oczu - 
trema  która głos zatyka
brak apetytu - oddanie
odbiera rozum 

miłość to prawdziwa

Lech Kamiński

poniedziałek, 9 października 2017

Miasto miłości

Zdjęcie użytkownika Krzysztof Lozowski Fine Art Professional.

Miasto miłości

(  wiersz poświęcony miastu Łozowisko Wielkie Krzysztofa Łozowskiego Art.)

Wyrosły domy na Łozowisku
wysokie smukłe koślawe nieco
dachy strzeliste a na nich wieże
zegarów pilnują nikt nie zabierze

W oknach siedzą wytworne damy 
w kwiaty wszystkie poubierane 
pachną z daleka aż w głowie kręci
miło kłaniajmy im się panowie 

Po niebie fruwają tłuste gbury
nadęte jak wielkie burzowe chmury
z obłokami w zawody płyną
nikt ich nie lubi z braku kultury

W mieście jest dzisiaj zabawa
będą się bawić kwiaty - damy
wspaniale w garnku pachnie potrawa 
na stole leży złota zastawa
orkiestra dudni w bęben mocno
aż chce się tańczyć z panną ochotką

Tańczą damy i przesmutne arlekiny
wywija oberka masywny burmistrz 
wokół wszyscy mają wesołe miny
co się tam pija zgadnijcie dziewczyny

Wypili wiadro wody źródlanej
z dodatkiem marzeń i szczypty zgody
więc się nie dziwcie panie i panowie
ze wszyscy wirują w tańcu łagodnie

Na nic głuptaki na nic pokraki
w tańcu się kręcą na strony wszelkie
miło bawimy się razem w kole
burmistrz gnieździ się już na cokole

Miło w mieście czas się toczy 
wesołe zabawy rozmowy miłe
trzymamy się wszyscy za ręce zawsze 
miasto miłości tu znajdziesz szczęście

Lech Kamiński

niedziela, 8 października 2017

Tylko wiatr

Tylko wiatr...

minęły wspomnienie 
piękne i niewinne

czy się skończyło...

kipią namiętności
burzą się osobowości
bezzasadna wojna trwa
bo o to co zdarzyć się nie może
o to co kipi marzeniami - ułudą

nic nie było -  a przecież się skończyło
 nie chce zrozumieć serce ...

Lech Kamiński