Wiersze...

Wiersze...
Lech Kamiński

piątek, 19 stycznia 2018

Twoje oczy

( na dzień babci )
Twoje oczy

Twoje oczy przygasły zmęczone
mnie przed wielu laty podarowane
czas wyrył w nich swoje ślady
pragnę wycałować je moja kochana

W nich osiadła nostalgia 
zbyt szybko utraciły blask 
chciałem ci dać willę z ogrodem
podroż do palm - gorących stron
sznur pereł lub korali
na każdą okazję złoto
nieba przychylić chciałem
a dałem same kłopoty

Miało być życie usłane gwiazdami
a było skropione potem
ale wiedz moja droga
że masz na zawsze 
moje serce gorące

Nigdy niestraszna jest droga
gdy nią podążamy razem
niestraszne są burze i pioruny

Oraz chwile szczęścia gdy syn 
przyśle dobrą wiadomość
a wnuczki z uśmiechem wykrzyczą

„Kochamy cię nasza babuniu”

Lech Kamiński

czwartek, 18 stycznia 2018

Nie płacz

Nie płacz

Zbiorę z twej twarzy każdą z łez
oprawię staranie w złoto
w piersi ukryje - jak moje serce 

Gdy już wszystkie wyzbieram
- co do jednej 
i pozamykam w księdze dusz 
zamknę i zaplombuje  
będę strzegł
największy mój skarb

Do snu pod poduszkę położę
otworzę w niedzielę 
przeczyszczę - z kurzu zapomnienia
by zawsze bił z nich świeży blask  
by twoje łzy 
nie pokrył nalot zapomnienia

By blask ich pamięci zawsze był świeży 

Lech Kamiński
( https://cdn.adorre.pl/689-thickbox_default/srebrna-szkatulka-z-biala-perla.jpg )

środa, 17 stycznia 2018

Cienie

Cienie

Między dniem a nocą
zebrała się rodzina cieni
od poświaty najczarniejszej
do najjaśniejszej jutrzenki dnia

Po nich pozostały dzieci
we wszystkich odcieniach czerni i bieli
rodzice już dawno w spoczynku
teraz królują ich cienie
 niewyraźne - zawsze

Nie ma skutków wyraźnych
prawdę zasłania parawan niewiedzy
odsłonisz ją dalej nie wiesz
czy jest czarne jeszcze 
- czy staje już się białe

Lech Kamiński
( z mojego albumu )

wtorek, 16 stycznia 2018

Minął nasz czas

Minął nasz czas
( dla szkolnej koleżanki H. )

Serce zabrałaś dziewczyno
z mojego młodzieńczego snu 
z jego marzeń wśród gór rozesłanych
w naiwności młodzieńczych lat 

Duma i głupota zły los sprowadziła
pogmatwała życia ścieżki 
przekleństwem nastał zły czas
rozdzielił na życie całe
odplątać - nie dano szans

Lecz los łaskawy dał odrobinę szczęścia
gdy w tańcu w bliskości dwóch ciał
oczy ze zdziwieniem wpatrzone
osnute mgłą – zapamiętaną na zawsze 

Może po śmierci dobry Bóg
znowu skrzyżuję poplątane ścieżki
dwojga dumnych naiwnych dusz
razem wśród miękkich chmur
i oczy - jak wtedy
nadejdzie nasz spóźniony czas
miłości i spełnienia 

Lech Kamiński 

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Moje pieśni

Lotnisko w Katowicach
Moje pieśni

Gdzie się podziały pieśni moje
chciałem z nich drogę zbudować
prowadzącą prosto do szczęścia
wybrukowaną przez słotę i znoje

Kto mi przypomni moje pieśni
śpiewane z ogniska żarem
gdy iskry - ptaki ogniste
widziały twoje oczy zakochane

Kto mi przypomni moje pieśni
zagubione w czasie wędrówek
zabrały je góry strzeliste 
srebrne strumyki w biegu szalone

Kto mi przypomni moje pieśni
 zapomniały je oczy ukochane
gdy razem szliśmy przez łąkę
a potem - przez życie całe

Kto mi pozbiera moje pieśni
rozsiane po ziemi mi drogiej
kto odda wyśnione lata młode 
kto będzie śpiewał je dalej

Lech Kamiński

niedziela, 14 stycznia 2018

Kawa2

Kawa2
(rymowanka)

Dziękuję ci moja droga
i życzę ci by z samego rana
stała pachnąca kawa na stole
zaś na obiad bliny w rosole
a na kolację przepyszne flaki
ewentualnie kapłon i ziemniaki

I byś tę kawę moja droga wypiła
razem ze mną z rana samego
gdyż wtedy smakuje najbardziej
a do kawy jeszcze pączek
na najlepszy dnia początek

Czasem wspomnij moja droga
po latach gdy będziesz daleko
na spacerze z inną osobą
która wzdycha do ciebie okropnie
gdy ja będę w dalekiej przeszłości
zapamiętaj mnie chociaż chwilkę

Lech Kamiński

sobota, 13 stycznia 2018

Wstawanie poranne

Wstawanie poranne 
(rymowanka)

Trudno śmiać się kochanie 
kiedy się wcześnie wstaje

Jeszcze się kawy nie piło 
a niebo chmurami zakryło

Lecz gdy się już wypije 
i ulubionym pączkiem zagryzie

Cały świat w uśmiechu wiruje
chce się iść do pracy przyjacielu

Pomogę w śniadaniu dla dwojga
także śmieci wyniosę 
będę w cudownym humorze 

Lech Kamiński

piątek, 12 stycznia 2018

Twój portret

Twój portret

Widzę malowane tęczą oczy  
wiosennym deszczem ozdobione
smutne odbicie miłe sercu
na zmokniętej ścianie domu 

Kocham deszcz
który ciebie ożywia 
ozdabia włosy
rozmazuje szminkę 
oczy rozjaśnia

Scałowałbym go dokładnie
przytulił do piersi jak córkę
swoim miłym ciepłem ogrzał
przed kłopotami ochronił

Wołam - czy słyszysz 

Lech Kamiński

czwartek, 11 stycznia 2018

To dobry czas...

To dobry czas... 

gdy z łóżka wstawać trzeba 
lecz stawy bólem oznajmiają 
intensywne życia świadectwo
kawa katalizatorem myśli 

wieczorem do snu garść prochów tuli
białe noce bezsenne w pościeli
nawałem myśli nieprzebadanych

dzieci swoje gniazda pobudowały
czasem wnuki podrzucą 
wtedy nieważny ból i zmęczenie
największa z życia radość
za lata wyrzeczeń i kłopotów
ponownie ma sens istnienie

jak żyć gdy przyjaciele w drodze bez powrotu
na półce Boga mrugając moja świeca przygasa 
każdy krok parzy ołowiem 
a skóra w potwora zmienia

Boże – przestań się wahać
oszczędź bólu i wstydu 

Lech Kamiński

środa, 10 stycznia 2018

Płynie czas

 Płynie czas

nie poznał bym cię już na ulicy
czas ciała nasze pozamieniał
lecz pozostawił spojrzenie gorące
wywodzące się z głębi duszy 
po tym poznam cię dziewczyno
z młodzieńca głębokiego snu

Lech Kamiński
( https://australianculturalfund.org.au/wp-content/uploads/2016/06/Eva-Curtain-Image-1.jpg)