Wiersze...

Lech Kamiński
sobota, 10 sierpnia 2013
piątek, 9 sierpnia 2013
Latawce
( z internetu )
Latawce
W niebo wzbiły się kolorowe marzenia
wysoko - nad konary najwyższych drzew
kolorowe ptaki tęskniące za słońcem
pukają wścibsko do najwyższych chmur
Malują uśmiechy na ustach dzieciom
przyjmują życzenia płynące z ich ust
na niebie jak statki targane wiatrem
cóż więcej możemy od nich chcieć
Uwiązane na lince szarpią się - szalone
pragną wolności polecieć z wiatrem w dal
wolne jak ptaki
być częścią nieba w przestworzach
zerwać więzy
wolności nałykać się na wiele wiele lat
Lech Kamiński
W niebo wzbiły się kolorowe marzenia
wysoko - nad konary najwyższych drzew
kolorowe ptaki tęskniące za słońcem
pukają wścibsko do najwyższych chmur
Malują uśmiechy na ustach dzieciom
przyjmują życzenia płynące z ich ust
na niebie jak statki targane wiatrem
cóż więcej możemy od nich chcieć
Uwiązane na lince szarpią się - szalone
pragną wolności polecieć z wiatrem w dal
wolne jak ptaki
być częścią nieba w przestworzach
zerwać więzy
wolności nałykać się na wiele wiele lat
Lech Kamiński
czwartek, 8 sierpnia 2013
Starsi ludzie
( z internetu )
Starsi ludzie
Starsi ludzie umierają w ciszy
wokół otoczeni bliskimi sercu
dotyk ich to najlepszy balsam
wtedy mniej boli schorowane ciało
Starsi ludzie umierają w szpitalu
cichuteńko odchodzą na palcach
czasem żona i dzieci przystaną
źle się umiera na szpitalnym łóżku
Starsi ludzie umierają niechciani
opuszczeni przez bliskich nie kochani
podrzuceni do hospicjum jak śmieci
w goryczy i żalu do wszystkich
Boże broń mnie od takiej śmierci
A chciałoby się przecież bez bólu
odejść we śnie
wśród najpiękniejszych wspomnień
na dobrze znanym od lat
wygniecionym tapczanie
nakryty miło kołdrą własną
Lech Kamiński
Starsi ludzie umierają w ciszy
wokół otoczeni bliskimi sercu
dotyk ich to najlepszy balsam
wtedy mniej boli schorowane ciało
Starsi ludzie umierają w szpitalu
cichuteńko odchodzą na palcach
czasem żona i dzieci przystaną
źle się umiera na szpitalnym łóżku
Starsi ludzie umierają niechciani
opuszczeni przez bliskich nie kochani
podrzuceni do hospicjum jak śmieci
w goryczy i żalu do wszystkich
Boże broń mnie od takiej śmierci
A chciałoby się przecież bez bólu
odejść we śnie
wśród najpiękniejszych wspomnień
na dobrze znanym od lat
wygniecionym tapczanie
nakryty miło kołdrą własną
Lech Kamiński
środa, 7 sierpnia 2013
Słowa
( z internetu )
Słowa
Słowa - rzucane na wiatr
poobijane o mury niezrozumienia
ogołocone nienawiścią
wyniesione na szczyt zarozumiałości
Słowa - delikatne jak promyk
masujące duszę płochliwą
pełne twojego spojrzenia
piękne - jak ty dziewczyno
Gdy przeminą w tęsknocie
to świat przeszyje pustka
smutkiem nieogarniętym przebita
kosmos przeszyje i serce
Lech Kamiński
Słowa - rzucane na wiatr
poobijane o mury niezrozumienia
ogołocone nienawiścią
wyniesione na szczyt zarozumiałości
Słowa - delikatne jak promyk
masujące duszę płochliwą
pełne twojego spojrzenia
piękne - jak ty dziewczyno
Gdy przeminą w tęsknocie
to świat przeszyje pustka
smutkiem nieogarniętym przebita
kosmos przeszyje i serce
Lech Kamiński
wtorek, 6 sierpnia 2013
Drozd
( z internetu )
Drozd
To on mnie podglądał
nie ja jego
on rozumiał cel i sens życia
usiłował mnie nauczyć
Ja znów zarozumiały gruboskórny
słuchać nie chciałem
rozwalony na fotelu
ważny swą wysokością siłą
że pozwalam mu żyć - istnieć
On rozumiał tajemnicę
wspaniały - swą odwagą
podszedł do nóg
z grabkami walczył o robaka
– dla dzieci
Małe odważne ptasie serce
- matki
Lech Kamiński
To on mnie podglądał
nie ja jego
on rozumiał cel i sens życia
usiłował mnie nauczyć
Ja znów zarozumiały gruboskórny
słuchać nie chciałem
rozwalony na fotelu
ważny swą wysokością siłą
że pozwalam mu żyć - istnieć
On rozumiał tajemnicę
wspaniały - swą odwagą
podszedł do nóg
z grabkami walczył o robaka
– dla dzieci
Małe odważne ptasie serce
- matki
Lech Kamiński
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
Psotka
( z internetu )
Psotka
zabawna psotka kolorowa
po nocy ubrania nam gdzieś chowa
i tak długo będzie pukać do serca
aż go otworzysz i wpuścisz do środka
wtedy na koniec świata cię zabierze
i daruje konia pegaza
będziesz wtedy pisać piękne wiersze
przepełnione miłością
czegóż chcieć więcej
miło z psotką płynąć przez świat
aż przyjdzie jesień
i skończy się jej czas
siądziemy razem na ławeczce
patrzeć będziemy jak mija jesień pozłota
nastaje po niej czas słoty
nie chce się już wtedy nikomu psoty
Lech Kamiński
zabawna psotka kolorowa
po nocy ubrania nam gdzieś chowa
i tak długo będzie pukać do serca
aż go otworzysz i wpuścisz do środka
wtedy na koniec świata cię zabierze
i daruje konia pegaza
będziesz wtedy pisać piękne wiersze
przepełnione miłością
czegóż chcieć więcej
miło z psotką płynąć przez świat
aż przyjdzie jesień
i skończy się jej czas
siądziemy razem na ławeczce
patrzeć będziemy jak mija jesień pozłota
nastaje po niej czas słoty
nie chce się już wtedy nikomu psoty
Lech Kamiński
niedziela, 4 sierpnia 2013
Wiersze
( z internetu )
Wiersze
Po upalnym dniu
przepracowanym w znoju
zapraszam do ogniska
woła ma dusza
Biedna dusza rozkochana poezją
jej oddana - do końca
wołam was wszystkich
moi w poezji bracia
na dzień poezji pięknej
przy ognisku gdzie baśni
Będziemy palić wiersze
by uleciały do nieba
tam oceni je najwyższy
sędzia - który wie wszystko
Szykujcie więc bracia
swoje piękne wiersze
przyślijcie je do mnie
w stos ułożę je wielki
Nasz moderator jeden lub drugi
ma zadanie stos podpalić
by buchnął ogniem gorącym
wysoko nad poziomy - do nieba
Lech Kamiński
Po upalnym dniu
przepracowanym w znoju
zapraszam do ogniska
woła ma dusza
Biedna dusza rozkochana poezją
jej oddana - do końca
wołam was wszystkich
moi w poezji bracia
na dzień poezji pięknej
przy ognisku gdzie baśni
Będziemy palić wiersze
by uleciały do nieba
tam oceni je najwyższy
sędzia - który wie wszystko
Szykujcie więc bracia
swoje piękne wiersze
przyślijcie je do mnie
w stos ułożę je wielki
Nasz moderator jeden lub drugi
ma zadanie stos podpalić
by buchnął ogniem gorącym
wysoko nad poziomy - do nieba
Lech Kamiński
Subskrybuj:
Posty (Atom)