Wiersze...

Wiersze...
Lech Kamiński

sobota, 20 maja 2017

Wiosna

Wiosna

wraz z wiosną rodzą się nadzieje
z kwiatami przybywa dobrego nastroju 
kukułka przyszłość wykuka radosną
a trzmiel - ucho wesołym bzykaniem nakarmi

gdy ziemia zlodowaciała do głębi odetchnie
zapachem do czynów przywoła ponownie 
w ludzkich sercach miłość się rozgrzewa
znów będziemy się tulić do siebie

spojrzyj kochanie w moje oczy 
w nich znajdziesz aż nadmiar miłości 
przytul moje serce do piersi 
twojego spragnione dotyku 
aż po próg wytrzymania – jak bólu

Lech Kamiński

piątek, 19 maja 2017

Senne marzenia

( http://podroze.onet.pl/10-najszczesliwszych-krajow-swiata/wskym )

Senne marzenie 

gdy ze zmrokiem umilkną świerszcze 
a zaczną rechoty żaby 
zmęczeni tańcem nasyceni sobą 
uśniemy słodko na ziołowej łące
zapachem jej otuleni dokładnie

w nocy ostrzeże nas sowa 
ciepłem otulą stokrotki 
nakryją płatkami złote kaczeńce 
będą poduszką twoje ręce
na naszej łące wypachnionej 

drzemać będziemy przytuleni 
jak kiedyś Tristan i Izolda 
rankiem słońce nas obudzi
sen się skończy

 wtuleni ze złudzeniami 

Lech Kamiński 

czwartek, 18 maja 2017

Anna Dymna

video
Pani Anna Dymna czyta moje wiersze :)

Miałem dom rodzinny

Miałem dom rodzinny

jak wszyscy
ojciec i kochana matka
w niedziele obiad przy wspólnym stole
później - pojawiła się siostra
była młodsza o lat bez mała siedem 
nie rozumiałem dlaczego była


było z nią kłopotu bez liku
rodzice do późna pracowali
 na swej głowie ją miałem
skończyły się wędrówki 
po lesie z kolegami
pilnowałem ją... 
nie rozumiałem tej kary

po latach stało się jasne
gdy z siostrą zostaliśmy sami 
najważniejszy był dom 
który był nasz...

na zawsze niezapomniany

Lech Kamiński

środa, 17 maja 2017

Pamiętasz psa

Pamiętasz psa 

który nie powrócił...
przepadał na dni całe
gdzieś za suczkami się uganiał
gdy zgłodniał -
wracał z podwiniętym ogonem

kundel podwórkowy jakich wiele
z długą sierścią w plamy biało brązowe
ganialiśmy razem koty ze śmietnika

był przyjacielem
biegał gdy na rowerze
okolice zwiedzałem

dnia pewnego nie wrócił 
ze swojej wędrówki psiej
pewnie gdzie indziej wędruje

Lech Kamiński

poniedziałek, 15 maja 2017

Pamiętasz

Pamiętasz

jak uczyliśmy się tańca
ty gibka i śmigła
a ja...
z nogami ciężkimi jak kłoda
muzyka przerażeniem gra

tańczyła cała szkoła
to bal dla wszystkich klas
a mnie - zabiła trwoga
zwykła - młodzieńczych lat

gdy spojrzałaś
w sercu stajał lód
zapamiętałaś na zawsze 
tej lekcji szaleńczy trud

Lech Kamiński 

niedziela, 14 maja 2017

Piszę wiersze II

Piszę wiersze

lepsze czy gorsze – nie wiem
kiedyś pisałem listy
z wojska - do dziewczyny
czytała je - były krótkie 
jak piosenka z poligonu
odpisywała porządnie
ważne dla mnie były te listy

trzymałem je długo
jak należy w papeterii
żona je wyrzuciła
razem z śmieciami na śmietnik

Piszę wiersze
lepsze czy gorsze -  nie wiem
o dziewczynie która nie pisze wierszy

Lech Kamiński

Do siostry

Do siostry

pamiętasz  uśmiech naszej mamy 
zgasł dla nas zbyt wcześnie
jej obiecałem że z tobą będę zawsze
pamiętam twój uśmiech pierwszy
 w moich oczach rosłaś
i stałaś się kobietą

dobrze ze jesteśmy razem

Lech Kamiński