Wiersze...

Lech Kamiński
piątek, 18 listopada 2011
W zachwycie i zmęczeniu
W zachwycie i zmęczeniu
Pociągnięte kreską słońca
wymalowane
zapachem wiatru
wywołał mnie
ze szczytów arogancji
zew
rwący na kawałki serce
Skąpany
w kolorach brązu i zieleni
przyrody
która szlifuje charakter wysiłkiem
oczy wypełnia
strzelistych grani widokiem
potem ozdobionych
zmęczeniem opłaconych
Byłem tam
wśród dzikiej zieleni
toczącej stałą walkę o życie
igłami
kurczowo trzymającej się ziemi
odrobinką słońca
cieszy się latem
Szczyty
otulają się mgłami
wstydliwie
słońcem i wichrem wypalone do czysta
kamieniste ścieżki
żądają mocnych butów
ale nic to
w porównaniem z uczuciem
gdy nie musisz zazdrościć
lotu ptakom
Gdy dojdziesz
rozpalony słońcem i wichrem
nad urok wody
czystej kryształowo
przysiądź wędrowcze
i otwórz swe serce
Bóg tam poczeka na ciebie
czwartek, 17 listopada 2011
W blasku
W blasku
pociągnięte
kreską słońca
w blasku
pojawiającego się mroku
srebrzysta ścieżka
wymierzona strzałą
w tarczę olbrzyma
nieba
wylanego czerwienią krwistą
srebrem wód malowanych
morze spokojne
głaskane wiatrem
przymilnie łasi się do brzegu piasku
a w mych oczach ślad ścieżki po tobie
nietrwały
tęsknotą zmywany
znów dzień
wśród ciał stłoczonych
patrzących na siebie wilkiem
i morze
obojętne zawsze na wszystko
gdy znudzi go widok człowieka
przeraźliwym niedźwiedzim rykiem
zahuczy potworem
który niszczy wszystko
brzeg zabiera
i woła daniny
z samego człowieka
poniedziałek, 14 listopada 2011
Spacer z dziadkiem
Spacer z dziadkiem
popatrz wnuczko
tu jest las z drzewami sięgającymi chmur
zwierzęcy dom
szanujmy ten dom moja wnuczko
a tutaj płynie rzeka
wije się pięknie błękitną wstążką
mieszka tu żaba i leszcz
dbajmy o ich dom by zawsze był czysty
a tam jest nasze miasto
w nim nasz rodzinny dom
mieszkasz tu mój skarbie
dbamy razem by był czysty
a przecież tak niedawno
był tutaj dom zwierząt , żab i leszczy
ptaków śpiewających na drzewach
zabraliśmy im ten dom
za to pogniewał się na nas las
kochanie zadbajmy razem o dom
który pozostawiliśmy dla zwierząt
by tu nie brudzić i nie niszczyć
tu jest las z drzewami sięgającymi chmur
zwierzęcy dom
szanujmy ten dom moja wnuczko
a tutaj płynie rzeka
wije się pięknie błękitną wstążką
mieszka tu żaba i leszcz
dbajmy o ich dom by zawsze był czysty
a tam jest nasze miasto
w nim nasz rodzinny dom
mieszkasz tu mój skarbie
dbamy razem by był czysty
a przecież tak niedawno
był tutaj dom zwierząt , żab i leszczy
ptaków śpiewających na drzewach
zabraliśmy im ten dom
za to pogniewał się na nas las
kochanie zadbajmy razem o dom
który pozostawiliśmy dla zwierząt
by tu nie brudzić i nie niszczyć
niedziela, 13 listopada 2011
Nie będę
Nie będę
gniewać się na ciebie
ani się boczyć
po co nam kłótnie
będziemy zawsze czuli dla siebie
w różach deszczu
i wrzawy miasta
usiądź przy mnie
i się uśmiechnij
popatrz mi w oczy
na moje dłonie
poukładamy słowa
miło
na chmurkach
twórczo
jak lubisz
w kolorze twoich oczu
Subskrybuj:
Posty (Atom)