Wiersze...

Wiersze...
Lech Kamiński

niedziela, 3 czerwca 2012

Słoneczne miasto


stuletnie drzewa dorodne nad wyraz
stropem liści ozdabiają niebo
girlandami wiszą czekają słońca
ono je złotem obleka w świtaniu

wstydliwie wychyla się zza Chełmskiej Góry
złotem maluje dach koszalińskiej katedry
cieszy się kolorami nowych bloków
cieniem igra na liściach w alejach drzew

zatrzymało się chwilę na widokowej wieży
zbudziło śpiące w pobliżu czarne ptaki
teraz krążą wokół robią wiele hałasu
jak czarownice w mrokach średniowiecza

już mocno oświetla rozbudzone miasto
pokolorowało przednią fasadę koszalińskiego ratusza
sprawdziło czy się nie spóźnia na jego zegarze
poszło budzić ludzi czas wstawać do pracy

zmęczone usiadło przy fontannie w parku
ogrzało ciepłem tamtejsze kaczki i łabędzie
serca rozgrzało kochankom na ławce
odpoczęło trochę i poszło pracować dalej

zaczął się ruch na ulicach spieszą się gdzieś wszyscy
pędzą niewyspane samochody w strony przeciwne
będzie tak jak co dzień do późnego zmroku
aż słońce zajdzie zmęczone a miasto zaśnie po nim

3 komentarze:

  1. Niecodzienny widok- słońce przewodnikiem po mieście. Każdy obiekt upiększa swymi promieniami, wnosi radość i pogodę do miasta. A miasto niezwykłe, bo ukochane przez poetę.
    Doskonały wiersz, piękny i niezwykły.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny obraz Koszalina z Chełmskiej Góry... Jest co podziwiać, a słońce, które oprowadza nas po tych niezwykłych zakątkach tego uroczego miasta, daje nam wiele radości i szczęścia. Miasto się budzi, wstaje i tętni życiem...Cudownie to ująłeś Poeto... Dziękuję za wspaniały wiersz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki miłe Panie za miłe słowa

    OdpowiedzUsuń

MIŁO MI. DZIĘKI ZA WPIS.