Wiersze...

Wiersze...
Lech Kamiński

piątek, 29 listopada 2013

Batuta

( z internetu )
Batuta 
 
Wzniosła się nad ciszę
a ona stała się głęboka
gęsta niecierpliwa
objęła władzę nad salą

Smyczek zawisł
jakby myślał
jakby mówił
że zaraz usłyszycie

Opadł na struny stalowe
zapłakały dźwiękiem
uszu delikatną pieszczotą

Dźwięki wokół fruwały motylami
pod sufitem po sali wszędzie
wypełniły sobą ciszę
biegały po sali
i trwały
Płakały za batutą
trzmielami grały
grały i grały
a cisza ...
gęstniała tym dźwiękiem

Teraz zamarła
motyle i trzmiele opadły
jak płatki śniegu
jak myśli i wzruszenia
zwyciężyła cisza

Wybuchło gęstością podziękowań
zadrżały mury zachwytem
trwało i trwało
ucichło i nastała pustka

Lech Kamiński

1 komentarz:

  1. Piękny, rozedrgany dźwiękami obrazek...I wymowna cisza...

    OdpowiedzUsuń

MIŁO MI. DZIĘKI ZA WPIS.