Wiersze...

Wiersze...
Lech Kamiński

środa, 18 lipca 2012

DO LECHA

DO LECHA

Pośród ogrodów (pysznych latem)
kręci się, tańczy Pan z aparatem.
Migawka pstryka, widok pożera,
a Pan się kręci jak karuzela.
Dojrzy (to w maju) tulipany,
w czerwcu piwonii śpiewa peany.
W lipcu w hortensję się zapatrzy
- aparat pstryka na raz-dwa-trzy.
W sierpniu już kwitnie róż tak wiele!
Dla każdej zdjęcie - Przyjacielu!
Naparstnica po drodze jest moja,
lilie, smolinosy, nasturcja, powoje!
Jesienią astrów wybór bardzo duży,
niebieskie marcinki, czasem resztki róży.
Jeszcze aparatem do chryzantem twarzy...
I co? Już wszystko? Koniec?
Pan z aparatem będzie zimą marzył.

© e.żukrowska 2012
Specjalnie dla ....Leszka K
Dzięki Elu, bardzo mi się podoba ten wiersz

2 komentarze:

  1. Sympatyczny wiersz Panie z aparatem! Pełen życzliwości, przyjaźni i sympatii.

    OdpowiedzUsuń

MIŁO MI. DZIĘKI ZA WPIS.